Każdego chyba dotyka problem sprzątania na święta, mnie dotknął nie dawno.
Odpowiedni sprzęt okazał się konieczny.
Dodatkowo trzeba było zapewnić ciągłe wietrzenie, inaczej pomimo maski kurz za bardzo przeszkadzał po prostu robiło się ciemno.
Byłe gniazdo "Pholcus phalangioides"(chyba), co ciekawe oprócz gniazda spotkałem chyba 20 żywych dorosłych osobników, a ani jednego (żywego) kątnika, trzeba im przyznać że potrafią się chować.
Jak sprzątać to na całego, burdel w systemie, też odszedł w niebyt.
sobota, 23 grudnia 2006
Deburdelizacja
Autor: Cieć o 23:33
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz